+22 813 88 68
Gdybyś miał przed sobą rok życia

Gdybyś miał przed sobą rok życia

Wydawnictwo: Szafa

Dostępność: W magazynie

Stephen Levine, amerykański terapeuta i nauczyciel duchowy, autor głośnej książki Kto umiera? Sztuka świadomego życia i świadomego umierania, proponuje niecodzienny eksperyment: przeżyj ten rok tak, jakby był wszystkim, co ci pozostało.     Klasyczna i kultowa już pozycja z zakresu budzenia świadomości. Fascynująca, inspirująca i niezbędna. Gorąco polecam....
34.00zł 32.00zł
   Pin it

Stephen Levine, amerykański terapeuta i nauczyciel duchowy, autor głośnej książki Kto umiera? Sztuka świadomego życia i świadomego umierania, proponuje niecodzienny eksperyment: przeżyj ten rok tak, jakby był wszystkim, co ci pozostało.

 

 

Klasyczna i kultowa już pozycja z zakresu budzenia świadomości. Fascynująca, inspirująca i niezbędna. Gorąco polecam.

                                 Renata Arendt-Dziurdzikowska, dziennikarka "Zwierciadła"

 

Fragment:

 

Mówi się, że ten, kto jest w pełni żywy na ziemi, będzie równie żywy po śmierci. O tych zaś, którzy mają się za „uduchowionych”, mawia się, że ich ego poprosi o osobny pogrzeb. Dlatego w trakcie rocznego treningu życia i umierania musimy uważać na rozmaite romantyczne fantazje, by nie wpaść w pułapkę patosu i rozczulania się nad sobą. Musimy pamiętać, że to nie my mamy umrzeć za rok, lecz jedynie nasza zdolność do fizycznego kontaktu z tymi, których kochamy.

Można by się spodziewać, że praca z umierającymi gruntownie przygotowała mnie do śmierci, tym bardziej że jestem również nauczycielem medytacji buddyjskiej. Podczas tego jednorocznego eksperymentu zdałem sobie jednak sprawę, że wszystko, co wiem na temat śmierci, nie dotyka jej istoty. Zrozumiałem, że przez cały czas byłem skoncentrowany na lęku przed śmiercią, podczas gdy powinienem przede wszystkim poświęcić uwagę lękowi przed życiem. Przy odrobinie szczęścia mógłbym na tym etapie odejść bez walki, umierałbym jednak ze świadomością, że pewne aspekty mojego życia: chorobliwe ambicje, niewybaczone łajdactwa, lęk przed zburzeniem obrazu własnej osoby, przywiązanie do cierpienia i identyfikowanie się z cierpieniem, nie zostały do końca uzdrowione, choć dzięki praktyce duchowej miałem szansę je kontrolować.

Tak więc, chociaż mógłbym umrzeć bez wielkiego sprzeciwu, pozostawiłbym jednak po sobie niezałatwione sprawy. (Trzeba tu powiedzieć, że wielu ludzi zostawia po sobie niezakończony remanent, a mimo to umierają w wielkim spokoju ducha. Czyste serce pozwala im łagodnie przejść na drugą stronę. Jednak jeśli chodzi o mnie, wolałbym na to nie liczyć.) Umierałbym, nie wykorzystawszy wszystkich lekcji i nauk ofiarowanych mi przez życie. To tak, jakbym zasadził drzewo, dbał o nie, chronił je przed burzą i suszą, przyglądał się, jak rodzi owoce, a potem je porzucił. Jakbym zadowalał się jedynie tym, co samo spadło na ziemię, zamiast zrywać z najwyższych gałęzi. Jakbym nawet nie tknął zapasów przygotowanych na drogę dla odchodzącego ducha. Gdy umieramy, zostawiamy życie za sobą. Ale tym, co w godzinie śmierci oświetli nam drogę do następnego etapu, będzie zgromadzona przez całe życie mądrość.

Ponieważ na ogół żyjemy na powierzchni, schwytani w sidła doznań fizycznych i szaleńczej gonitwy myśli, częściej odwracamy się od życia, niż je przeżywamy. Ledwie spostrzegamy delikatne fale, które wzbudza w umyśle każde nowe zdarzenie.

Ponieważ nigdy nie wiemy, czy następny oddech nie będzie ostatnim, nieustająca gotowość na spotkanie z nieznanym powinna być czymś tak oczywistym, jak złożenie wniosku o paszport przed wyruszeniem w podróż. Bez pierwszych kroków ostatnie mogą się nie udać.

Rozpoczynam więc eksperyment. To mój ostatni sylwester. Zostały mi tylko 364 dni, aby patrzeć w zdumiewająco głębokie oczy Ondrei i przytulać nasze dzieci. Aby stać się tym, kim naprawdę jestem i dopełnić swoje narodziny.

podtytułEksperyment na świadomości
autorStephen Levine
rok wydaniaWarszawa 2015
liczba stron176
wymiary13.6x20.7cm
oprawamiękka
ISBN978-83-88141-17-1
tłumaczJoanna Posoch, Piotr Kołyszko
tytuł oryginałuA Year to Live